Rock You Like A Harry Kane

0
0

Harry Kane w Nowy Rok znalazł się na ustach całej piłkarskiej Anglii. Jego dwa gole, asysta i wywalczony rzut karny przyczyniły się do efektownej wygranej Tottenhamu nad Chelsea 5:3, a praca i waleczność, jakie dołożył do swojego występu sprawiły, że dla fanów z White Hart Lane stał się bohaterem. Na obecnym etapie rozgrywek jest prawdopodobnie najlepiej prezentującym się młodym zawodnikiem w Premier League, choć przed rozpoczęciem sezonu wskazywało na to niewiele. W poprzedniej kampanii w drużynie prowadzonej przez Tima Sherwooda grał sporadycznie, a i pierwsze spotkania za kadencji Mauricio Pochettino podziwiał z wysokości ławki rezerwowych. Dostawał za to swoje szanse w meczach Ligi Europy, w których radził sobie dobrze. Solidne występy zgrały się w czasie ze strzelecką impotencją Roberto Soldado (chociaż w tej kwestii rzadko cokolwiek się zmieniało) oraz nie do końca jasnymi problemami Emmanuela Adebayora. Menedżer Kogutów chcąc nie chcąc postawił na młodego Kane`a i jak się niedługo później okazało, wyciągnął z rękawa prawdziwego asa.

Harry Kane przyszedł na świat w londyńskiej dzielnicy Chingford, zaledwie kilka mil od stadionu, na którym jako chłopiec marzył, aby kiedyś zagrać. Swoje pierwsze piłkarskie szlify Kane zbierał w młodzieżowych drużynach Tottenhamu. W sezonie 2008/09 w 22 spotkaniach w barwach zespołu U18 zdobył 18 bramek, dzięki czemu włodarze z White Hart Lane musieli już wtedy mieć pewność, że warto w tego chłopaka inwestować. Na początku 2011 roku Kane został oddelegowany na wypożyczenie do występującego w League One Leyton Orient. To właśnie dla „The O’s” strzelił swojego pierwszego gola w przygodzie z seniorskim futbolem, a w sumie jego strzeleckie konto na Brisbane Road zamknęło się na pięciu trafieniach. Latem Kane wrócił do północnego Londynu, by zagrać dla „Kogutów” w sześciu spotkaniach Ligi Europy. W styczniu przyszedł czas na kolejne wypożyczenie, tym razem do Millwalll, a więc jeden szczebel rozgrywkowy wyżej niż poprzednio. W Championship Kane dla „The Lions” zdobył 7 bramek w 22 meczach, co zaowocowało tytułem najlepszego młodego zawodnika w drużynie. W kolejnym sezonie Kane zdążył zagrać zaledwie jedno niepełne spotkanie na White Hart Lane i znów udał się na wypożyczenie. Tym razem wylądował już w Premier League, w ekipie Norwich City. Na Carrow Road nie pograł jednak zbyt długo, bowiem pod koniec września przytrafiło mu się złamanie kości śródstopia. Wrócił na boisko pod koniec roku, a kilka tygodni później był już w Leicester, gdzie dokończył kampanię 2012/13, trafiając do siatki dwukrotnie w 13 spotkaniach. Kolejny sezon obył się dla Kane`a już bez wycieczek. Został w Tottenhamie, ale na regularne występy musiał jeszcze trochę poczekać.

Na początku obecnego sezonu Premier League Pochettino w przedniej formacji Kogutów chętniej widział Roberto Soldado, czy Emmanuela Adebayora, niż młodego Kane`a. Obaj doświadczeni napastnicy Spurs, delikatnie mówiąc, skutecznością nie grzeszyli, więc argentyński szkoleniowiec zdecydował się do podstawowego składu wprowadzić Kane’a , który grywał w Lidze Europy i w przeciwieństwie do swoich kolegów, strzelał bramki. Młody Anglik znakomicie wykorzystał swoją szansę. Do tej pory uzbierał już 17 trafień we wszystkich rozgrywkach, a noworocznym występem przeciwko Chelsea sprawił, że włodarze bogatszych od Tottenhamu zespołów będą pchać się na White Hart Lane drzwiami i oknami, by spróbować ściągnąć Kane’a do siebie.
Papiery na wielką piłkę Harry Kane z pewnością ma, ale takich, którzy je mieli i zgubili gdzieś po drodze, można by wyliczać bardzo długo. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w przypadku młodego Anglika nie skończy się na krótkim wystrzale, bo jego boiskowe poczynania ogląda się w przyjemnością.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.